Wszystkie »

  • Wpisów:17
  • Średnio co: 222 dni
  • Ostatni wpis:10 lata temu, 04:06
  • Licznik odwiedzin:5 193 / 4010 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejny powrót do domu tylko dzisiaj wyjątkowo wcześnie jeśli patrzeć na cały tydzień. Muszę w końcu zacząć przychodzić do domu prosto po skończonej pracy... Ciekawe czy mi się uda?

 

 
Dawno mnie tutaj nie było, ale postanowiłam wszystko naprawić

Począwszy od tego że Ala zgubiła się w lesie (a miało być tylko 200 kroków przed siebie) o mały włos , a potrąciło by ją auto.

Następna wyprawa prze wielkie kałuże służbowym autem ( po tym zdarzeniu przez 3 dni stał u mechanika) ale przeżycia gwarantowane długo będę pamiętała tą wycieczkę!

Ala nareszcie poznała ciekawego faceta, ale od tej pory jest jakaś nie obecna. Ja za to dziwnie czuje sie w otoczeniu w którym przebywam. Przychodząc do domu cały czas myślę że robie coś nie tak...

Załatwiam sobie inną pracę... Byłam dzisiaj na szkoleniu. Moim zdaniem wszystko poszło dobrze (mam nadzieje że nie za dobrze) oczekuje teraz telefonu....

wplątałam się w jakąś dziwną znajomość....

Chciałabym się do kogoś przytulić ale jeszcze nikogo takiego nie spotkałam!!!

Jestem spalona i nie wiem za bardzo czy to co pisze tworzy jakąś całość musiałam to zapisać żeby nie ominąć jakiegos ważnego zdarzenia w moim życiu
pozdrawiam wszystkich miłych snów itd Następnym razem postaram się ....
  • awatar Gość: ja też nie mam się do kogo przytulić, nie jesteś sama :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dostałam dzisiaj drzewko bonsai (karmona drobnolistna). Nie umiem od niej oderwać oczu Zawsze chciałam mieć takie drzewko. Mam nadzieje że uda mi się ją dobrze wychować
Jeśli wiecie coś na temat tych drzewek to piszcie.

Na pewno za niedługo dołączy tu jej zdjęcie. A teraz kombinuje nad jej imieniem
 

 
Tyle się wydarzyło a ja nic jeszcze nie napisałam ...

Czemu faceci pojawiają się w moim życiu kiedy nie powinni??? chciałabym być sama i żeby nikt nie próbował być nawet koło mnie!!! A tu psikus życie chciało inaczej...

Ja tak nie chce! Mam moralniaka i to wielkiego, ale kiedy nastania znowu taka sama okazja (sytuacja) to na pewno zrobiłabym to samo.

Czy oznacza to że nie potrafię być twarda? Może jednak boje się czegoś. Samotności?

chyba tak skoro sytuacje które stwarzam są dosyć dziwne....

co za lipa ....

Uciec......chciałabym uciec gdzieś, gdzie dla wszystkich facetów jestem zbyt mało atrakcyjna i po prostu tak zwyczajnie myśleć tylko o sobie i o tym jak bardzo kocham kogoś z kim już raczej nie będę przez własna głupotę.
  • awatar milo: I pomyśleć, że na świecie jest tyle kobiet, które chciałyby być na Twoim miejscu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ma to jak wypić ze znajomymi z pracy hehehe taka nieplanowana imprezka a jednak tyle się wydarzyło a jednak nic.
Jak zawsze jest poruszany jeden temat ten co zawsze ..... kto kapuje.I tak wszyscy wiedzą kto. Kurcze ciekawe kiedy mi zapłacą za to wynajmowanie mojego auta. Dzisiaj jak się pojawili zapomniałam o wszystkim co od nich chciałam;/
a teraz idę spać bo oczywiście o 13 trzeba wstać! Cóż to za życie(praca-->sen-->praca)
 

 
Co za bezczelny typ!!! Najpierw mówi mi że nie lubi ludzi którzy nie myślą, a później pyta sie czy mam mu pożyczyć kasę... Dla niego mogę mieć na czole napisane "IDIOTKA", ale niech jej ze mnie nie robi. To że on tak myśli to nie znaczy że tak jest. Ma tupet koleś.

"Mędrzec nie mówi tego co wie, głupiec nie wie co mówi."
 

 
no i dostałam.... oczywiście wypłatę nie jest źle tylko jak zapałce za 2 miesiące szkoły to zostanie mi 120 za co ja kupie "waciki"?... hehe
 

 
No i kolejny dzień, który nie był dla mnie rewelacją. Zła, smutna i nieszczęśliwa.

ZŁA - brak wolnego w sobotę (urodziny kolegi odbywające się na bardzo ciekawej imprezie)

SMUTNA- zrozumiałam że kocham kogoś, kto naprawdę na to zasłużył (trochę za późno)

NIESZCZĘŚLIWA- nie da się cofnąć czasu (brak pomysłu na to by jakoś naprawić to co tak łatwo przyszło mi zniszczyć)

Chwilowe załamanie nerwowe mam nadzieje, że do jutra przejdzie
 

 
Kładę się spać z nadzieją że będzie kiedyś ten lepszy dzień. Dopiero teraz doceniam to co miałam. Jestem głupia!!! Czy mam czas, żeby jeszcze zmądrzeć (o ile to nastąpi)??
  • awatar Gość: Dorotko mnie przeciekły cztery dekady z okładem nic nie nastąpiło.Ale Bieszczady jakoś ciągle mam w pamięci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Często pisze sobie w telefonie relację z danego dnia Całkiem niezłe to jest
Po wczorajszej rozmowie z Tomkiem nareszcie powróciło wszystko w miarę do normy. Nie chcę żeby było tak jak wcześniej, ale przynajmniej żeby było normalnie np tak jak było dzisiaj. Wczorajsza rozmowa z mojej strony była jak u małolaty z humorami, ale najważniejsze że przekazałam mu to co mi nie pasuje(trochę śmiesznie to wyglądało ale zawsze to jakoś)
Za niedługo będzie wypłata. Jestem ciekawa ile dostanę???
Dostałam jakiegoś uczulenie na dłoniach tylko nie wiem od czego
A teraz mykam spać, bo muszę kiedyś w końcu swój pokój posprzątać
 

 

No i jak miałam dobry humor od samego rana tak pod sam koniec się zje...(bo tylko tam można to nazwać).
Usłyszałam dzisiaj, że mówie wszystko w trybie rozkazującym. Co ja na to poradze? Wydaje mi się że zawsze mówie "dzień dobry", "cześć" itp.
Czy jeśli coś od kogoś chce muszę mówić "czy mógłbyś..."? Dla mnie to jest logiczne, że jeśli ktoś coś chce ode mnie to takie słowa są w domyśle więc nie mam pretensji, chyba że ta sprawa ma drugie dno o którym oczywiście ja nie wiem. Może mnie nie lubią i tyle bo mam auto nie muszę pracować, a jednak pracuję. Mam coś czego inni przez tyle lat sie nie dorobili, a ja to po prostu mam. Pracuje dlatego żeby być niezależna. Tak wychowali mnie rodzice i nic na to nie poradzę. W sumie chyba za bardzo się tym przejęłam, ale chciałabym żeby była dość znośna atmosfera w pracy. Rozumiem że każdy ma tam swój zły dzień, tylko czemu sie to odbija na mnie???
Musze przestać w to wszystko się tak angażować!!!

"Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartkę, i zacząć pisać na nowo!!!"
 

 
Kurcze nie wiem co teraz. Tak jakoś dziwnie jest... Sylwek niby udany, ale czuje że coś jest nie tak jak powinno. To chyba wszystko przez tą odświeżaną znajomość. Chyba to wszystko nie powinno się tak stać. Łukasz się do mnie też jakoś nie odzywa, widocznie jest zajęty kimś innym. Wiedziałam że tak będzie jeśli wyjedzie. Boże czy ja nie umiem znaleźć sobie jakiegoś normalnego faceta? ja pierdziu kicha i tyle. Mam takiego moralniaka, że nie wiem co ze sobą zrobić. Jeszcze na dodatek auto się znowu zrąbało służbowe, a miał go kierowca bo mi się nie chciało jeździć tym wrakiem, a powinnam jutro będzie ogólna lipa jak szef zacznie się mnie wypytywać czemu te auto jest u niego a nie u mnie. I co ja powiem że nie chciałam jeździć bo...?? Nie chce mi się już nawet myśleć. Wszystko co robie to tak jakby sobie na złość. Teraz zaczyna mi sie klawiatura psuć. Po prostu fantastycznie!!!
  • awatar Serena: nie denerwuj się. Na pewno wszystko się ułoży :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeśli możecie to zostawiajcie czasem jakieś komenty może jak na to pomogą mi
  • awatar soi: mogiem Ci zostawic komenta tak na dobry sen...ale to bobo to jakies zawiedzione chyba...xD jak juz to prosze o inne bobo ,takie bardziej "usatysfakcjonowane" :D pzdr
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tygodniowy wykład z mojego życia!!!!!!!!
Tak można określić to co usłyszałam o Łukasza. Przez ten czas co był znalazł dla mnie tak niewiele czasu że łzy same cisnęły mi sie do oczu. Mam jakieś dziwne przeczucie że... a z resztą co tam z przeczuciami. Kocham go i nie wiem co zrobić żeby go odzyskać. Nie chce żeby ... żeby co??? sama nawet nie wiem. Usłyszałam że w związku zachowuje się jak małolata, ale kto miał mnie nauczyć zachowania??? Myślałam że to on mnie nauczy świata, ale muszę sie uczyć go sama na nowo! Czemu wszyscy w okół tak kłamią oszukują? Czy nie wystarczy że świat jest taki do d...? Nie mam nawet przyjaciółki takiej od serca, bo niby jak można mieć za przyjaciela kogoś kto cię okłamuje? Jedyne co mi zostało to pisać tutaj, jak jakaś kretynka która nie ma komu sie zwierzyć ze swoich problemów. Staje się coraz bardziej zamknięta, choć nigdy taka nie byłam. Jak mam sobie poradzić w tym wielkim bezdusznym świecie sama? Zostawił mnie na pastwę losu i powiedział że ogólnie to żeby na cokolwiek mieć nadzieje to muszę się zmienić. Kiedy z nim byłam byłam całkiem inna, ale chyba tego nie widział. Czemu wmawiał mi że kłamie skoro sam nie jest ze mną szczery. Kurcze tyle pytań zero odpowiedzi i na dodatek nie wiem co robić dalej...
 

 
Przyjechał i co z tego??? Nic, dokładnie nic... Nie wiem jak gdzie i co dalej. Czyli to samo co wcześniej. Czuje że jest coś nie tak, ale on wyjechał a ja dalej w tym samym miejscu i bez niego. Wiem że ciężko mi będzie... nie wiem co mam robić jeśli chodzi o Damiana. Dalej to nakręcać czy po prostu czekać na mojego łodygę. Nie wiem muszę to wszystko przemyśleć. A teraz idę spać, bo jakoś sie nie wyspałam... a do szkoły jeszcze dzisiaj mam więc... ♥☺
 

 
Babski wieczór... nic dodać nic ująć C.D.N
 

 
Nigdy więcej urodzin w Czwartek!!!!!! Nie umiem jeszcze do siebie dojść po wczorajszym spanie tylko przez 2 h to już nic nadzwyczajnego, tylko problem jest w tym że muszę posprzątać jeszcze mieszkanie zanim rodzice wrócą... a tak mi sie nie chce. Dowiedziałam się wczoraj od Damiana że mnie kocha. hyyyymmmm... dziwna sprawa! Nie chciałam żeby tak wyszło. Miał być tylko zastępstwem na czas kiedy wyjechała miłość mojego życia, ale coś mi się wymskneło z pod kontroli. No ale takich rzeczy nie można przewidzieć. Najważniejsze że wie prawdę, że jest to uczucie bez wzajemności i jest z tego powodu mi go szkoda. Zastanawiam się czy czasem ktoś wczoraj nie dodał jakiś tabletek na prawdomówność do napoju, bo jeśli nie to mogę powiedzieć że "jestem z siebie dumna" Nie wiem jeszcze co dokładnie zrobię jak moje kochanie przyjedzie, ale na tym będę zastanawiała się później ... Teraz muszę się ruszyć i coś zrobić w domciu- może okna umyje? (czemu same sie nie mogą umyć?????)